Archive for April 28th, 2012

MOZART – nie dla Polski… nie dla Polakow ???

nie ma, nie bylo i jeszcze dlugo nie bedzie w dziedzinie sztuki artystycznej tak znaczacej – genialnej postaci jaka byl, jest i pozostanie Wolfgang Amadeus Mozart.

Jego opera i pianistyka pozostawila nam, potomnym obraz osoby tak genialnej, ze wszyscy znani mi interpretatorzy i kompozytorzy, nie pozostawiaja cienia watpliwosci co do tego, iz wprost nieziemska sile geniuszu wielkiego mistrza zostawia daleko za soba wszystkich tych, ktorzy w jego geniusz powatpiewac sie odwarzali…

Wokalisci powiedza:

– to jest balsam dla glosu

– to jest abecadlo wokalne

– to jest podstawa podstawy

– to jest nieskonczonosc w geniuszu

Instrumentalisci ogranicza sie raczej do stwierdzenia:

– klasycznosci

– kontrolowanej klasyczna doskonaloscia wirtuozerii

– swiadomoscia wyrazowa trescii artystycznej

– doskonaloscia klsycznej formy w konfrontacji ze swiadomoscia mozliwosci wykonawczych i interpretacyjnych zalozen programowych i brzeniowych danych partii grup instrumentalnych…

Tych teoretycznych dywagacji moge snuc jeszcze wiele – obawiam sie jednak, ze w miare rozwoju mojego (bardzo niemojego) jezyka teoretykow muzycznych, tracil bede na czytelnosci tego felietonu – koncze wiec pokornie 🙂

Moi drodzy przyjaciele i krytycy – piszac ten felieton, wypowiadam sie w swoim imieniu, majac na uwadze tylko i wylacznie nasz wspolny – i tu nie zartuje NARODOWY interes!!! – nie ma narodu na swiecie i spolecznosci kulturowej – kulturalnej, ktora w dziedzinie sztuki klasycznej nie uznaje wielkosci Wolfganga Amadeusza Mozarta!!!

Jestem oburzony tym, iz Polska, szczycac sie wspanialymi osiagnieciami Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ktorych to w najmniejszym stopniu krytykowac nie mam zamiaru, pozwala na degrengolade programowa w postaci zaprzestania, badz przyzwolenia na zaprzestanie finansowania tak kluczowych dla utrzymania poziomu i rozwoju swiadomosci spolecznej, artystycznej i narodowosciowej istytucji kultury jaka sa Warszawska Opera Kameralna czy inne artystycznie ukierunkowane szkoly muzyczne badz instucje kultury o programowo podobnym profilu!!!

NIE, NIE, NIE!!!

Nie macie do tego prawa Panowie Ministrowie i wybrani demokratycznie sprawujacy prawo i wladze w Polsce!!!

Macie obowiazek – nawet w sytuacji, kiedy nie pozwala WAM na to wasz “swiadomy” punkt widzenia – uszanowac DOGMATY kultury europejskiej.

Obsceniczne stawianie na jednej linii Berlina, w rozumieniu potocznym NIEMIEC w ktorych funkcjionuje prawie 400 Orkiestr Symfonicznych – nie liczac innych – detych i regionalnych (W POLSCE DLA POROWNANIA jest ich prawie 30) czy MOSKWY (z ponad 1.000 teatrami) jest bezczelnym oszukiwaniem narodu, godzacym w najprawdziwsze i najszczersze uczucia – nieprzyzwoitym oszustwem!!!

Jedynym sposobem na rozwoj zycia kulturalnego w Polsce jest inwestowanie w kulture, talent mlodych ludzi i MOZARTA!!!

Nie ma kultury bez MOZARTA!!!

Jedynym Teatram Operowym w Polsce, ktory przedstawia wszystkie jego dziela operowe jest Warszawska Opera Kameralna!!!

Zamach na jej egzystencje jest dowodem na brak swiadomosci tych “wielkich” ktorzy o jej egzystencji na poziomie finansowym decyduja!!!

Nie ma kultury bez MOZARTA!!!

PS.: W porownaniu ze srodkami przeznaczanymi na populistyczne EURO – wydatek bardzo niewielki – natomiast w perspektywie rozwoju (badz jej braku) kultury polskiej – o priorytetowym znaczeniu!!!

MOZART – nie dla Polski… nie dla Polakow???

PRZYZWOITOSCI :) !!!

Od dzis, albo co dla niektorych juz od wczoraj rozpoczal sie w Polsce tzw. dlugi weekend.

Wspaniala wiadomosc – szczegolnie dla tych wszystkich, ktorzy zmeczeni powtarzalnym zyciem w miastach, zatrudnieni w korporacjach – maja kilka wolnych od pracy dni, w ktorych maja okazje wyjechac poza miasto, pooddychac swierzym powietrzem, pospacerowac, przypomniec sobie o dziecku lub dzieciach – w szczegolnych przypadkach nawet o rodzinie albo przyjaciolach…

Supermarkety wabia specjalnymi ofertami troche starszego ale ciagle, dzieki specjalnemu oswietleniu i kolorowym – tlustym zalewom, niezle wygladajaca karkowka na grila, badz innym kilbasianymi badz kielbasianopodobnymi przysmakami… Ech bedzie sie dzialo !!!

Na twitterze czy fb czatammy o specjalnych przygotowaniach nie przekraczajacych 140 znakow – “…kupilem 3 zgrzeweczki, wodeczka na lodzik w zamrazareczce, kielbaska w sosiczku, zoneczka w …iczku…”

PRZYZWOITOSCI 🙂 !!!

Ja, w przeciwienstwie do wyzej opisanych grup spolecznych staram sie byc bardziej romantyczny – poniewaz moje zycie to jedne wielkie wakacje – bo jakze inaczej nawac moja pseudo prace… – postanowilem zabrac na dlugi weekend troche Aufgaben… – pracuje nad programami koncertowymi na “za dwa lata” i odswierzam kontakty personalne z ludzmi, ktorych od lat nie widzialem i prtawdopodobnie przez nastepnych kilka lat nie zobacze 🙂

Rozpoczalem wspaniale od rana – wstalem przed siodma, zaparzylem kawe, spojrzalem na wschodzoacy dzien i wiedzialem, ze dzis bedzie pieknie!!!

Jakiez bylo moje zdziewienie, kiedy na zamieszkalej przeze mnie, polozonej idyllicznie i skladajacej sie z kilku zabudowan wiejskiej metropolii – u moich sasiadow pojawili sie goscie…

Ciocie, cioteczki, kuzyni i kuzyneczki, dzieciaczki, zabaweczki, koteczki, pieseczki, pileczki, skakaneczki, herbateczki, lodziki etc  – dla mojej tzw. koncepcyjnej pracy wprost wymorzone ambiente :)))

PRZYZWOITOSCI 🙂 !!!

Przyznam z uderzeniem we wlasna piers, iz nachodzily mnie w zwiazku z tym rozne kreatywne mysli – pomyslalem nawet przez chwile, ze byc moze, dla propagowania kultury wyzszej i wlasnej czystosci fizyczno-artystyczno-wykonawczej sprawa kluczowa mogloby byc rozpakowanie waltorni, otworzenie okna i udostepnienie publicznosci lokalnej mozliwosci posluchania wprawek na WALTORNIE-SOLO… Zrezygnowalem jednak z tego jakze humanistecznego pomyslu na poczet dobrze rozumianej sasiedzkiej i ludzkiej PRZYZWOITOSCI 🙂 !!!

Majowy dlugi weekend w Polsce to nie dla wszystkich czas sielanki i odpoczynku – do najbardziej zapracowanych osob zaliczam moja ksiegowa… fakt skladania rocznych zeznan podatkowych to srednia przyjemnosc…  – grzebanie w rachunkach, odtwarzanie “kilometrow”, szukanie zapodzianych listow z PIT-ami… Biedna ksiegowa… – musze kupic jej troche slodyczy – wygladala jak gdyby od tygodnia nic nie jadla – zapewniam Was, ze to nie tylko z mojego powodu… a moze???

PRZYZWOITOSCI 🙂 !!!

Najlepsze jednak zdarzylo mi sie pod koniec dnia – wracajac od w/w ksiegowej sluchalem w radio audycji z udzialem dzwoniacych do redakcji sluchaczy o wdziecznie brzmiacym temacie: PRZYZWOITOSC 🙂 !!!

Bardzo cenie takie audycje – po pierwsze sa one na tyle energetyczne, ze zmeczonemu po dniu spedzonym w towarzystwie nieplanowanych sasiadow czlowiekowi w zadnym wypadku nie pozwalaja zasnac za kierownica; po drugie – daja przecietnemi “Mikulskiemu” wrazenie tego, iz wspolczesna AGORA przeniosla sie z rynku do massmediow i poprzez udzial w audycji radiowej i szanse realnej wypowiedzi (opoznionej o 1 sekunde w stosunku do czasu realnego) ma on szanse wypowiedziec sie na antenie; po trzecie – jest szansa na to, iz ktos (a nie jest to ani pies ani kot ani niesluchajaca go zona),  w koncu GO poslucha…

PRZYZWOITOSCI 🙂 !!!

Jak wielka byla moja radosc kiedy na tamat dawania przykladow PRZYZWOITOSCI 🙂 !!! wypowiadali sie swiadkowie tychze:

– to wspaniala PRZYZWOITOSC 🙂 !!! kiedy mlodzieniec ustapil w autobusie miejsca osobie starszej;

– to wspaniala PRZYZWOITOSC 🙂 !!! kiedy ktos pomogl komus przejsc przez jezdnie;

– to wspaniala PRZYZWOITOSC 🙂 !!!  kiedy ktos oddal znalezione dokumenty i pieniadze

– to wspaniala PRZYZWOITOSC 🙂 !!!  kiedy ktos za oddanie tychze dokumentow i pieniedzy podziekowal

– to wspaniala PRZYZWOITOSC 🙂 !!! kiedy stwozycby w Polsce warunki do nieskrepowanego rozwoju zasad zdrowego kapitalizmu

Postanowilem nie przelaczyc stacji i sluchas dalej mimo tego, iz myslalem, ze dotachczas usluszane to raczej NORMALNOSC a nie nic nadzwyczajnego o czym warto byloby wspominac na antenie…

Obudzilem sie z zamyslenia i zasluchanego letargu, kiedy jeden z rozmowcow stwierdzil, iz ogromna NIEPRZYZWOITOSCIA jest zaobserwowany przez wypowiadajacego sie przypadek, kiedy to w pogodny i sloneczny (upalny) dzien, kobiety bezwstydnie zdejmuja z siebie grube spodnie, kurtki, plaszcze, futra i czapki – prezentujac swoje nagie ramiona i bezponczosze nogi!!! Poza tym rozmowca twierdzil, iz ogromnym hamstwem jest to, ze kobieta swiadoma swoich walorow, ktore sa z kolei sa motorem rodzinnej i ludzkiej prokreacji, podsyca jeszcze te energie, kiedy bedac w towarzystwie swojego slubnego naraza sie na spojrzena innych samcow powodujac tylko i wylacznie sytuacje dwuznaczne i stresogenne…

PRZYZWOITOSCI 🙂 !!! Drogie KOBIETY!!! – badzcie prosze swiadonme swojej MOCY i hormonalnej wladzy – nie narazajcie na zbyt wielki stres swoich wybrankow!!! – szkoda chlopakow :))))

PRZYZWOITOSCI 🙂 !!!

%d bloggers like this: