Posts Tagged ‘ dariusz ’

galeria-galerianki-kultura-obstkultur

galeria-galerianki-kultura-obstkultur

es könnte schwer zu glauben sein, dass zu heutige Zeitpunkt so viel einer Person der Genration unserer Elter zu miedest ein wenig fremd oder komisch erscheinen wird wie die heutige Begriff GALERIE zu verstehen wird…

Mir, als jungen Menschen (so beschreibe ich mich immer noch), ist der Begriff GALERIE als einen Ort wo man die Kunst beobachtet und begeistern kann im Erinnerung geblieben ist. Und dort sieht man die Kunstwerke der Autoren zu Begeisterung präsentiert wird. Leider, die meisten davon leben nicht mehr… Man kann die nicht befragen was die über der Ort finden…

Mich schreckt es total, dass eine Galerie zu jetzigen Punkt nicht ein Ort der Kultur sondern ein Verkaufsplatt ist – eine kulturchen Stelle…

Da kommen die Menschen nicht um die Kunst zu beobachten, sondern um die Künstchen zu kaufen, verkaufen…

Die Familien Gruppen mit der ganzen Familien suchen nach Unterhaltung und Eis. Nach Hot-Dog und Pizza… und vielleicht nicht nach ein bißchen POP-Music und Kino…

Habe nichts gegen, Pizza, Kino oder Globalisierung – würde mich aber wünschen, dass die Kunst sein richtigen Platz in unsere Gesellschaft findet und es nicht gegen der Popkultur verliert…

Das würde ich mir vom ganzen herzen (und ihr auch) wünschen…

Und jetzt – eine gute Nacht :):):)

Advertisements

Gipsy? No!!! – musician…

Next day on the way…
A few days ago was in Paris, then my lovely students on the Music Academy in Lodz (Poland); yesterday Lodz – Berlin by car; today Berlin – Stuttgart by car – about 700 km…
Rehearsal, concert, masterclass…, meating friends, listening music…, talking…
It’s really unusual but…
When I am staying at home for a longer (to longer) time – feel like in a prison… and looking with love to my travel bag…

Am I gipsy?
No!!! – just a musician… 🙂

Work in a JURY during a music competition

Some of You are thingking, that work i e Jury dring a music competition is not a work – is a listening music and somebody is giving you a money for it…

It’s absolute not true!!!

It’s quitt deficult job, fuel of responsibillity for the future and young artists on the stage.

Mistely we do have 3 round of a competition.

First has normally not so many different pieces – 1 ore 2 obligatory pieces for every participoents, and some pieces for a free joyce. Duration not longer then 15-20 minutes.

How to find the the right answer for a result when you listen to the same piece for more then 30 times? Wich interprataion is the best one? How to find a key for a right way?

In the secound round we have not so many participiens, but they play longer and more diferent program. Duration is about 30 min. Young and ver talented young musicians… No the same music – mostely complitely different one… It’s very interresting listen to and wach also. Why? Because Sou should find a right answer of the question: witch one You would like to listen to in a final round. When for exemple 20 artists are technichal really perfect – what to do? You have no ather joyce… You have to listen to Your personal voice witch is not allways ones with Your mind… Your mind is dry and Your personal opinien ask: chow much could I forgive… How many wrong notes? Wrong rithem? Wrong tempo?…

At the final round will be more difficult and easier at the same time…

Less participants on the stage but, the repertoire and niveau are much more colourfull… Onely one, what You can do like a Jury member is – listening of Your personal voice!!!
Another thing is – You are responsible for a near future of the participants. They are filling at they own way – mostelly winner and best of the best… Of course it’s right – all of us should thingking in this way – it’s very healthy.
But, what to say young person if this person is just out of the competition? You may lauthing, but it’s very important. I was a few time in a finale of diferent competitions – sometimes wan some of them lose… I remember until today… talking to the JURY… Why am I out of the competition? – You where really good, nice sound, nice interpretation, nice intanation… etc. I ask: also WHAT WAS WRONG? – nothing… everything was fine… Probabely I was born in the wrong famile ore country… ore has a wrong (not-right-political) teatcher…

After all this years I know once: I never want to give my pupil perspective like this – that’s way I traying always have a true answer to my students… We, teachers are responsible for the piont of few and future of the younger musicians…
God luck!!!

Work on Tchaikovsky

This evening I spent with e great company – work on Tchaikovsky-partitur of his ballets…

I love his music – every time find something new for me…

His imagining of a Stage, phantasy and filling the emotions is great!!!

Thank You Peter… Maestro

Polska w niedziele wieczor

Podrozuje przez nasz kraj i serce mi sie otwiera widzac tak wiele piekna wokol. Mam wrazenie, ze wiosna nie moze byc daleko…

Przejechalem po raz kolejny prawie 500 km. z Barlina do Lodzi (jutro poniedzialek wiec mam zajecia ze studentami w Akademii Muzycznej) – wspaniala artostrada – 4,5 h od drzwi do drzwi…
Bardzo dobrze pamietam kiedy podroz wygladala zgola inaczej – aby dotrzec do Lodzi potrzebowalem prawie caly dzien… Bylem ponizany przez celnikow – zarowno jednych jak i drugich…

Mimo pewnych jeszcze niedoskonalosci ciesze sie ogromnie ze moge byc swiadkiem tak wielu przemian…

Z pewnej perspektywy to baaaardzo interesujacy czas.
Dobrego wieczoru )

Europa upada? mam nadzieje ze nie…

Zastanawiam sie, co dzieje sie z idea wspolnej Europy…

Przez wiele lat – praktycznie przez cale moje “swiadome zycie” – mam lat 38, zylem w swiadomosci jednej, wielkiej i zjednoczonej Europy.

Analizujac to zagadnienie glebiej, mysle ze troche bylo w tej tezie populizmu pomieszanego z zeczywistoscia “wymarzona” – taka, ktora nam Polakom z jednej strony da poczucie braterstwa i wiezi z narodami o wiele bardziej bogatymi – nie tylko finansowo ale przede wszystkim kulturowo (fajnie bylo grac na podworku w pilke w jednej druzynie z chlopakami wiekszymi i silniejszymi od siebie – ze slabszym zespolem statystycznie zawsze sie wygrywalo…) – dostarczalo to nam swiadomosci naszej wartosci a przede wszystkim, po latach przezytych w nierealnym swiecie gospodarki i ekonomii politycznej wrazenia “normalnosci” i w koncu – drogi do nieskrepowanej i niczym nieograniczonej mozliwosci wzrostu gospodarczego, ekonomicznego, kulturowego i spolecznego.

Ale czy na pewno???

Europa EURO stoi – Europa pieniadzem, wiec wolnoscia i WLADZA sie szczyci. To moze i dobrze… Ale co w momencie kiedy pieniadz przestanie miec wartosc?

Cza wtedy zniknie fudament naszej wspolnej EUROPY???

Przypomina mi to troche schylek 19-stego i poczatek 20-stego wieku – okres upadku stolicy Swietego Cesarstwa Rzymskiego – upadek Cesarstwa Austriackiego (Austro-Wegierskiego).

Kazdy ciagnial w swoja strone i do przesady szminkuje swoje nierealne “wdzieki”… – Cesarstwo demonstruje swoja “cesarskosc” a uciemiezona klasa robotnicza protestuje przeciw odrealnionym cesarskim wartoscia i niepojetemu dla nich, dla ludu pracujacego – braku poszanowania dla elementarnych symptomow rodzacej sie komuny – wspolnoty i demokratycznej rownosci. Tej wobec prawa, moralnosci, sprawiedliwosci na poziomie ogolnoludzkim; rownym dostepie do dobr wypracowanych, kulturowych i historycznych.

Nie moge uciec od porownania ACTA i “tamtych czasow” – refleksja nasuwa mi sie sama: wladza, klasa rzadzaca tak bardzo oddalila sie od realnosci zycia codziennego, ze w swoim nepotyzmie nie jest juz w stanie kontrolowac energii “prawdziwie zyjacych”, “prawdziwie zarabiajacych i wydajacych”. Coz to jest ACTA? – moze krzykiem tonacej, lapiacej sie brzytwy REPUBLIKI FINANSOWEJ? Bo czymze sa sztuka? tworczosc i wiedza? – niczym innym jak tylko DOBREM!!! Tym dla NAS – dla spolecznosci juz nie tylko narodowej ale OGOLNOSWIATOWEJ. Nie ma juz powrotu do polityki zastraszenia, zamkniecia, zniewolenia i oniesmielenia. Dzis trzeba albo uszanowac albo niestety ZABIC…

Dzialo sie w Afryce polnocnej – dzieje sie nadal. Nastepny rozdzial to nasza wspolna Europa. Nie ma mowy o spokoju w Hiszpanii, Grecji, Portugalii i w Polsce.

Wspolna Europa to dzis niespelnione zyczenie oparte na sile pieniadza – sila ta, tak nierownomiernie rozlozona pomiedzy poszczegolne kraje czlonkowskie, w dodatku nierownomiernie uksztaltowane kulturowo – jako wspolnota i jeden organizm, moim zdaniem musi zdac bardzo trudny egzamin z sil witalnych pozwalajacych na przetrwanie najciezszych prob i egzaminow.

Czy mamy szanse jako EU utrzymac sie jako jednosc? Moim zdaniem tak i nie. TAK poniewaz potrzebujemy sie wzajemnie, NIE poniewaz roznica pomiedzy nami jest zbyt wielka i zbyt znaczaca. Nie mozemy grac w tej samej lidze kulturalnej z Niemcami majac 25 orkiestr symfonicznych i (prawie) zadne tradycje, kiedy za Odra gra ponad 400 orkiestr i tradycja muzyczna siega czasow Bacha, Händla, Haydna, Mozarta, Beethovena, Schuberta, Schumanna i wielu wielu innych. Zamiast konkurowac powinnismy na zdrowych zasadach uczyc sie od siebie – nie zas, zerujac na neconych przez niektore partie poplityczne w Polsce tezach, budowac atmosfere wrogosci, zazdrosci i niezdrowo pojetego baaardzo lokalnego patriotyzmu.

Europo!!! Trzymaj sie!!! – powodzenia

%d bloggers like this: