Posts Tagged ‘ LOT ’

Dear LOT, I wish you a lot!

Probably everybody reading my blog knows that I love traveling… Traveling for traveling… for knowing new people, new circumstances, solving problems etc..

Lot_wsiadamy

At the same time, I hate traveling – I am in complete panic, when it concerns flying.. I get a bit crazy, knowing that there is no stability under my feet…

A few of my happiest moments in life are when I am:

– on time at the Airport

– checked in

– having coffee (or something different…)

– waiting for boarding

Check-In

All of this happened today – more than that!!! – at the airport I met a very good friend of mine – a musician/singer/soprano – Iwona – the beautiful Diva with her wonderful daughter… – they were flying to Florida (USA). I hadn’t seen them for such a long time!!!

Luck, more luck, more and more luck…

Boarding and … I don’t remember any more, as I fell asleep before take-off !!! Fantastic !!!

sen_w_samolocie

I woke up one hour before landing, very happy and very thirsty.

My short conversation with the flight attendant:

– Good morning…

– Good morning!

– I gust woke up..

– Good, no problem.. Would you like something to drink, or eat?

– Yes.. with pleasure.. could I have a glass of tomato juice, please?

tomato_juice

– Sure. It costs 5 EURO..

– EXCUSE ME?????

– Oh, I am sorry.. this is Polish Airlines (LOT).. If you would like something to drink – you have to pay…

(I did’t ask about food…)

Well, I had some money in my pocket, still, I was so annoyed, that I decided to wait until landing, for having something to drink!

thirsty

Dear Polish Airlines,

As a Polish citizen, I would very much like to fly LOT, but…

The way to success usually goes through QUALITY, punctuality, responsibility, proper service on board, competitive prices etc…

A glass of tomato juice, a cup of coffee, or a small snack should not be such a big deal…

Don’t forget that your passengers are also intelligent and almost always can choose between Airlines… and the competition is quite good!

Dear LOT, I wish you a lot!

Your biggest FAN

lot_Dreamliner

Advertisements

Dreamliner ist nicht (nur) ein Dream

vor ein Paar Wochen, glaube … es musste Mitte Januar sein, während des Fluges heute vom Bangkok nach Wien konnte ich in FAZ ein Artikel lesen vorüber es zu wissen war, dass die Amerikanische Flugbehörde, zuständig für die Sicherheit der fliegenden ist hatte es entschieden alle Maschinen Typ “Dreamliner” vom Betrieb auszunehmen und prüfen bzw. reparieren zu lassen. Es sollte Etwas mit der Batterien nicht gestimmt zu haben…

Die Technik macht das Leben leicht (SCHWER!!!)

url-3

Eigentlich, als Durschnitsflieger hatte ich noch nie eine Gelegenheit der Dreamliner zu fliegen – es ist mir aber vom ganz großem Bedeutung zu wissen und zu glauben, das die Maschine die ich einsteige geprüft und zumindest potenziell sicher ist…

Es sind noch zwei Kleinigkeiten – zum ersten sehen wir dass zu viel Technik und Innovation ohne es vorher ausreichend geprüft und getestet zu haben kann NUR zu großen Schaden, Katastrophen und Problemen führen. Es hatte sich auch erwiesen als Unsinn die Produktion der Dreamliner in einem ganz kurzem Zeit so stark aufzustocken – dabei angewiesen zu sein auf mitarbeiteten Zulieferer, die nicht immer das Vertrauen bewiesen haben könnten.

Jetzt hören wir in Medienwelt, dass es schon alles in Ordnung sein sollte – laut “Der Spiegel” – “…Der Jet mit dem Logo der polnischen Fluggesellschaft Lot hatte am Vormittag Ortszeit vom Werksgelände in Everett nahe Seattle abgehoben und landete nach einer Stunde und 49 Minuten wieder an gleicher Stelle. Boeing erklärte, der Flug sei “ohne besondere Vorkommnisse” verlaufen…”

Y

Nun hoffe ich, eines Tages das der Flug mit einem Dreamliner nicht nur ein Dream wird…

Der Jet mit dem Logo der polnischen Fluggesellschaft Lot hatte am Vormittag Ortszeit vom Werksgelände in Everett nahe Seattle abgehoben und landete nach einer Stunde und 49 Minuten wieder an gleicher Stelle. Boeing erklärte, der Flug sei “ohne besondere Vorkommnisse” verlaufen.

Nächste Woche fliege ich nach Athen, wie übrig, nicht nur um auf der Sonne die alte Knochen zu erwärmen und sich mit der wunderbarer Griechische Küche verwöhnen zu lassen – sondern mit ein Paar Freunde zusammen Kammermusik zu spielen  – wer weist? Vielleicht fliege ich mit einem Dreamliner?…

url-2

A ja sie bardzo ciesze z Dreamliner’a!!!

jak wiekszosci z WAS, rowniez i mnie nie umknela wczorajsze, MEGA-reklamowana informacja medialna o wyladowaniu na Warszawskim Okeciu pierwszego polskiego (i poki co pierwszego europejskiego) Dreamliner’a.

Skala promocji tego zdarzenia moze troche zaskakiwac – przerwane programy informacyjne, relacje “na zywo” prawie we wszystkich mediach – komentarze licznie przybylych na bankiet do hangaru oficjeli i celebrytow etc. – przywolywac moze na mysl jakies wielkie swieto wagi co najmniej SWIATOWEJ… – no coz, z ta promocja to moze troche przesadzono ale w koncu Polska moze sie pochwalic czyms, co w chwili obecnej jest (jeszcze) PIERWSZE i NAJNOWSZE w Europie…

Oczywiscie stwierdzenia, ze Polska flota lotnicza (moim zdaniem nie slusznie nazywana “narodowa”) posiada najnowoczesniejsze maszyny lotnicze w Europie jest grubo przesadzone – np: Airbus A 330 (ktorych Polska nie posiada…) wcale nie ustepuje tak bardzo pod wzgledem technologicznym czy ekonomicznym Dreamliner’owi – “jedna jaskolka wiosny nie czyni”… – to jednak wydaje mi sie, ze po trosze rozumien zachwyt i troche na wyrost kierowane do opini publicznej slowa reporterow, przedstawicieli LOT-u i komentatorow.

Przyzwyczajeni przez dziesiatki lat do przyslowiowej, polskiej bylajakosci czy trzecioligowosci – tak bardzo kibicujemy jednak naszemu Malyszowi, Wlodarczyk, Radwanskiej, czy Blachaczowi – tu, w Warszawnie na Lotnisku im. Fr. Chopina, w barwach Polskich Linii Lotniczych LOT – mamy w koncu nasza technologiczna “JEDYNKE” 🙂

Nie zapominajac oczywiscie o naszych polskich “NIE – CZYNIACYCH – WIOSNY – JASKOLKACH” swiadomy jestem tego, ze permanentny brak SUKCESU w swerach spolecznej, ekonomicznej, kulturowej, technologicznej, naukowej, poziomu PKB, ilosci orkiestr symfonicznych (np: Polska – 26, Niemcy – 400), ilosci teatrow dramatycznych, poziomu teatrow operowych, miejsca zajmowanego w renomowanych rankingach przez wyzsze uczelnie, wydatkow na ochrone zdrawia na glowe mieszkanca, kilometrach autostrad, kilometach szybkich linii kolejowych, pozycji polskiej pilki noznej na pozikomie zarowno klubowym jak i narodowym, licznych aferach i swiadomosci ogolnego “kolesiostwa” czy “kumoterstwa” i braku profesjonalizmu na poziomie sprawowania wladzy panstwowej czy sluzby urzedniczej etc, etc – powoduje prawie automatycznie wprost euforyczne szczescie i niezwykla radosc z (przynajmniej) ZAPACHU tegoz SUKCESU…

Bardzo ciesze sie z Dreamliner’a!!! – byc moze tylko nieliczna grupa czytajacych ten blog bedzie miala w najblizszym czasie okazje do tego aby nim poleciec – uwazam jednak, ze kazdy krok, nawet ten pierwszy, nawet ten najmniejszy jest niezwykle wazny – to krok w dobra strone – krok w strone poprawy jakosci, komfortu, wizerunku a przede wszystkim bezpieczenstwa podroznych.

…Tym bardziej nie rozumiem malkontetow krytykujacych tylko i wylacznie po to aby (na sile) krytykowac cos co jest po prostu DOBRE 🙂

Na koniec zycze polskiemu rzadowi z Prezydentem i Premierem na czele aby na przekor i tak wiecznie niezadowolonej opozycji zakupili w koncu PORZADNE – nowoczesne, wygodne i bezpieczne (nie NAJTANSZE!!!) samoloty rzadowe!!!

Bo nijak sie ma do JAKOSC, POZIOM i KLASA DREAMLINER’A do swiadomosc tego, ze “najwyzsze glowy” w Panstwie Polskim podrozuja podstarzalymi “liniowkami”…

POWODZENIA!!!

Advertisements
%d bloggers like this: