Posts Tagged ‘ przemyslenia ’

Komentujmy kochani – komentujmy IMIENNIE…

od jakiegos czasu zaczalem spisywac swoje przemyslenia na blogu – dostaje wiele Waszych opinii i komentarzy na privat – dziekuje 🙂 – ale mam ogromna prosbe: komentujcie kochani i piszcie o swoich (rowniez niezgodach) oficjalnie!!!

Zyjac w “kieracie” – zamurowanym wielometrowym murem  – srodowisku – mamy wrazenie, ze nie mamy na nic wplywu – wykonujemy nasze codzienne zadania majac wrazenie “dobrze spelnionego obowiazku”…

Prawdopodobnie JA, bardziej niz ktokolwiek z WAS, wiem co to znaczy szantaz realny, szantaz emocjonalny, szantaz spoleczny czy jeszcze jakis inny… szantaz…

Nie bojmy sie wypowiadac naszych mysli – nasz glos nie tylko sie LICZY ale jest KLUCZOWY!!!

Tak dlugo jak NIC nie mowimy, nie piszemy, nie publikujemy, nie komentujemy – tak dlugo nie zabieramy glosu w debacie publicznej…

Dlatego prosze 🙂 – nos do gory!!! pioro w dlon!!!

Niech NAS widza, niech NAS slysza!!!

A C-Dur podane przez waltornie w pierwszej symfonii Brahmsa jest CZADEM!!!

Kocham Muzyke, Sztuke, Mozarta i WAS 🙂

Advertisements

Na przekor “tabloidowemu spoleczenstwu”

– uczmy sie jezykow kochani!!!

Obserwujac coraz dalei idaca tabloidyzacje polskiego spoleczenstwa, sledzac bardziej albo mniej regularnie, to co dzieje sie w polskich mediach – zarowno tych ze srodka, bardziej z lewej badz bardziej z prawej strony, dochodze do wniosku, ze kreatorzy spoleczenstwa probuja NAS coraz bardziej stabloidyzowac. Wiadomosci i hasla z “jedynek” ogolnie mowiac “powaznych gazet i tygodnikow, coraz mniej mniej roznia sie od tych mniej powaznych; swoimi haslami i coraz bardziej cietymi (im mocniej tym lepiej) skrotami myslowymi, zajmujac sie sprawami godnymi zainteresowania towarzystwu spod osiedlowego sklepu 24h, sugeruja nam, iz nasza percepcja powinna byc ograniczona do rzeczy najwazniejszych – czyli tych NAJMNIEJWAZNYCH! Czytamy o (w sumie w skali kraju i Europy) drobnych kombinatorach, wrzuconych nielegalnie do sieci zdjeciach, glupotach seksistowskich wypowiadanych przez (niby)powaznych politykow, para-Polskich premierach etc…

Nie bylo by w tym nic zlego gdyby informacje te ukazywaly sie w tradycyjnie nazywanych tabloidach, ale w momencie, kiedy czytamy o tym wszystkim w wydawnictwach, ktore probuja uchodzic za “powazne”, kiedy sluchamy o tym we wszystkich ogolnopolskich telewizjach i stacjach radiowych – wtedy sytuacje staje sie powazna. Mozna ulec wrazeniu, ze zyjemy w Matrixie, gdzie nic nie jest “na powaznie”, gdzie wszystko jest “para…”

Nie poczytamy w mediach o kulturze wyzszej – premierach spektakli teatralnych i operowych, koncertych symfonicznych, wydarzeniach ze swiata literatury, o poezji juz nie wspominajac… Nie obejrzymy relacji telewizyjnych z premier teatralnych, przygotowan do nich, genezy powstania dziel, wywiadow z tworcami…

Czy w Polsce nie ma tworcow? czy nikt nic nie tworzy? czy wszyscy zaja w zamknietych enklawach – komunach, gdzie wstep maja zarezerwowany tylko nieliczni wybrani? Otoz NIE!!!

W Polsce duzo sie tworzy i duzo kreuje – nie tylko w W-wie jak moglo by sie zdawac z bardzo nielicznych, jedynie dostepnych “100-tek” medialnych.

Nie dowiemy sie o wspolpracy nauki z businesem, nauki z medycyna (pomijajac 10-cio sekundowe fajerwerki, kiedy to nasi specjalisci bez pomocy rzadu uczestnicza technicznie w wyprawie na Marsa), nie dowiemy o realnej sytuacji na polskich uczelniach…

Nie pozwolmy sie ztabloidyzowac!!!

Uczmy sie jezykow obcych, poznawajmy inne kultury i historie innych panstw – chociaz tych europejskich. Pozwoli nam to zrelatywizowac to wszystko, czym jestesmy “karmieni medialnie” na polskim poworku.

W obecnych czasach, w dobie internetu, mediow spolecznosciowych i mozliwosci jakie daje daje nam wolnosc i demokracja, smiem pokusic sie o teze, ze naszym OBOWIAZKIEM jest sledzic to, co publikuje sie (nie tylko o Polsce i Polakach) w zagranicznych mediach. To wcale nie jest trudne – nie musimy szukac specjalnie wyszukanych artykulow – wystarczy sledzic np: na Twitterze najpopularniejsze dzienniki, czasopisma i telewizje zagraniczne.

Swiadomosc tego, iz polskie media nie sa wyrocznia i “jedyna prawda” pozwoli nam zbudowac swoj wlasny, oparty na bogatszej wiedzy punkt widzenia; pozwoli stawiac tezy, ktore nie beda bazowaly na opinii tego albo innego, ciszej albo glosniej, bardziej albo mniej wulgarnie wypowiadajacego sie polityka, ksiedza z ambony, znajomego spod sklepiku, czy podchmielonego przy niedzielnym obiedzie wujka…

Na przekor “tabloidowemu spoleczenstwu” – uczmy sie jezykow!

Dobrej niedzieli 🙂

Odpowiedzialnosc – PO POLSKU…

z ogromnym zainteresowaniem i lekkim, co nie znaczy malo sarkastycznym usmiechem, przegladalem ostatnie doniesienia prasowe w polskich mediach. Jestem nimi, nie po raz pierwszy, do gorzkich lez “rozbawiony”… – ktos ubiera kogos w turban, ktos zaprasza kogos do powrotu do opuszczonej partii, ktos sie obraza, ktos podaje kogos do sadu za to ze opublikowal COS…

To jeszcze wszystko NIC w porownaniu ze swiadomoscia tego, ze coraz czesciej slyszymy o tym, ze spolki prawa handlowego odpowiedzialne z rozwoj polskiej infrastruktury – budowa drog etc. zglaszaja do sadow akcesy o zatwierdzienie upadlosci…

Dlaczego? Jak to mozliwe? Czy jest to przypadek, wypadek, swiadome dzialanie czy moze nieudolnosc i niedoskonalosc systemu?

Jako prosty “zjadacz chleba” nie rozumiem… a moze nie chce dopuscic do swiadomosci najbardziej logicznych wnioskow, myslac, ze to przeciez NIEMOZLIWE!!! abysmy tyle lat po transformacji ustrojowej ciagle zyli w kraju oszustow, kretaczy, kombinatorow, przestepcow i …CUDOW…

Czy ktos jest za to odpowiedzialny? Czy ktos za to odpowie? – nie wiem… domyslam sie, ze raczej NIE…

I na dobra sprawe dla mnie – przyslowiowego MIKULSKIEGO – nie ma to wiekszego znaczenia… bo nie mam na to zadnego wplywu… Ja potrafie, albo tak mi sie przynajmniej wydaje, zroznicowac to co jest biale, co czarne, co sciemnione a co “chore”.

O wiele bardziej martwie sie o “mlode”, mlodsze ode mnie o generacje pokolenie. Mlodym ludziom, gimnazjalistom, licealistom czy studentom jestesmy zobowiazani poswiecic szczegolna uwage i troske. Nie mamy prawa ich oszukiwac ani wykorzystywac ich czystosci i nieswiadomosci. Ciazy na nas obowiazek dawania dobrego, najlepszego przykladu – prawdy, uczciwosci, czystosci i wiary w to, ze dzieki pracy, nauce, swiadomosci, umiejetnosciom moga osiagnac przyslowiowy sukces.

Jako wykladowca akademicki, majac na codzien kontakt z mlodymi ludzmi, buntuje sie przeciwko takiej skrzywionej i chorej – przedstawianej przez prawie wszystkie i podsycanej przez tanie media rzeczywistosci. Mlodym ludziom nalezy sie specjalne zainteresowanie i “parasol ochronny” przed tymi wszystkimi podlosciami.

Jasne, iz mozna zaryrykowac teze, ze w swiecie artystycznym wszystko jest artystyczne, bajkowe i piekne – nic bardziej mylnego… Swiat artystyczny nie rozni sie zasadniczo od swiata brukowcow i (nie)parlamentarnego jezyka niektorych, ktorzy w polskim parlamencie zasiadaja. Zazdrosc, zlosc, zlosliwosc i zle uczucia sa tutaj tak samo na porzadku dziennym jak w kazdej innej sferze spolecznej.

Tym bardziej, majac te wiedze i swiadomosc, nie mozemy pozwolic na gegrengolade tych wartosci kulturowych na ktorych zbudowana jest nasza demokracja i swiadomosc europejska.

To NASZA odpowiedzialnosc.

Nie mamy prawa, czerpiac przyklad z mediow, zrzucac odpowiedzialnosci na “NIEOKRESLONE”…

– … w przeciwnym razie przykladali bedziemy sie do rozwoju znaczenia kolejnego sarkastycznego chasla:

“ODPOWIEDZIALNOSC PO POLSKU…”

Advertisements
%d bloggers like this: